forum.topolowka.pl Strona Główna

topolowka.pl » FAQ  » Szukaj  » Użytkownicy  » Grupy  » Rejestracja  » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  » Zaloguj 

Korzystanie z forum jest jednoznaczne z akceptacją nowego regulaminu.


Poprzedni temat «» Następny temat
Tylko nie Jarosław Kaczyński, please!
Autor Wiadomość
św. Tomasz Z Akwinu

Domini Canis


Dołączył: 26 Wrz 2005
Posty: 279
Skąd: z Asyżu
Wysłany: 2010-10-02, 20:08   

Szymonie :-) Okaż mi, proszę, odrobinę zrozumienia :-) . Łatwiej będzie dyskutować.

"Dziadek z Wehrmachtu", co łatwo sprawdzić, pojawiał się w wywiadzie w opublikowanym w Angorze w październiku 2005!!!!!!!!!!!!!!!! 5 lat temu. Jacek Kurski został za to usunięty ze sztabu wyborczego śp. Lecha Kaczyńskiego i czasowo zawieszony w prawach członka partii, co potem zamieniono na naganę.

Wyciąganie wydarzeń sprzed 5 lat dla zrównoważenia konsekwentnej, długotrwałej, nieprzerwanej nastawionej nie na obalanie argumentów, a na odbieranie godność adwersarzowi retoryki Marszałka Sejmu lub członka władz krajowych PO Palikota, jest, jak by tu oględnie napisać, zabawne...

Jeśli posługujesz się hasłem "Dziadka z Wehrmachtu", aby uzasadnić dyskwalifikację agresywnej retoryki PiS, a przechodzisz do porządku dziennego nad retoryką Palikota, czy Niesiołowskiego, to nie ma sensu dalej kontynuować dysputy, bo do niczego nie dojdziemy.

Jeśli zakładamy, że argument XXX, jako taki, jest dyskwalifikujący dla Polityka A, to, jeśli Polityk B użyje argumentu analogicznego, to nasz wniosek jest taki sam. Inaczej stosujemy podwójne standardy, i nasze święte oburzenie jest nie tylko zwykłą hipokryzją, ale odbiera sens dyskusji z osobami o przeciwnych poglądach.

Pozdrawiam.
 
 
Aniapk 
Gaduła


Wiek: 27
Dołączyła: 31 Sie 2007
Posty: 115
Skąd: D: 2007-2010
Wysłany: 2010-10-04, 22:09   

Przepraszam, że z opóźnieniem, ale ostatnio staram się drastycznie ograniczyć czas spędzany w sieci, więc jest mnie coraz mniej :)

Tomaszu, bardzo się postarałeś, podałeś stricte merytoryczne przykłady, natomiast ja mam wrażenie (być może błędne!), że Miszy pytając o nasz odbiór zachowania Jarosława, miał na myśli raczej kwestie bardziej estetyczne, czy jak to tam nazwać. Ja przynajmniej to miałam na myśli, gdy prosiłam Cię o rozwinięcie. Ale mea culpa, trzeba było sprecyzować czego się chce.
W sprawach polityki zagranicznej polemizować z Tobą nie będę, bo nigdy nie zajmowałam się tym tematem, nie mam o tym zielonego pojęcia. Mam raczej intuicyjne zastrzeżenia co do przytoczonych przez Ciebie pomysłów Jarosława w tej kwestii, ale one nigdy nie będą odpowiednimi argumentem w takiej dyskusji, więc nie będę tego rozwijać.

Ale wracając do tego, co chcę przekazać – mnie strasznie interesuje Twoje (i innych również) podejście do takich spraw jak:
- marsze pod krzyżem (pewnie powiesz, że to nie JK organizował – ok., nawet jeśli nie, to trudno nie zauważyć, że w pewien sposób je inspirował, a już na pewno nie starał się wyraźnie od tego ruchu odciąć, mimo że wiedział, iż obrońcy krzyża są utożsamiani właśnie z Jego osobą. Nie wiem, Tomaszu, czy byłeś pod krzyżem, ale ja tak – jakie tam rzeczy były powypisywane na plakatach! Pomyje wylewane na prezydenta Komorowskiego takie, że aż strach byłoby je tutaj przytaczać – choć żałuję, ze zdjęć nie zrobiłam. Nie twierdzę, że Kaczyński jest jedynym odpowiedzialnym za to, ale jednak nie pokazał wyraźnie, że on się z tymi ludźmi nie utożsamia – wprost przeciwnie),
- odżegnywanie się od odpowiedzialności za kampanię wyborczą, bo był na silnych lekach (mam wrażenie, że tego typu zachowania są niedopuszczalne dla polityka tego formatu. Może niech teraz jakiś Grzesiek Napieralski stwierdzi, że hasła pro-choice są mu jednak nie na rękę i stwierdzi, że jednak to on jest przeciw tego typu akcjom, a wcześniej był po prostu niepoczytalny? Innymi słowy – jeśli JK był na silnych lekach, to czy aby na pewno powinien był brać udział w wyborach? A nie, że teraz mówi: „to nie ja”, jak jakiś, nie przymierzając, dzieciak z podwórka.)
- zawieszenie Migalskiego i Jakubiak (nie pamiętam, jak się te sprawy skończyły, ale było trochę szumu medialnego wokół tego),
- posądzanie o odpowiedzialność moralną za katastrofę Tuska i Jego świtę (i jednoczesne oburzanie się na Palikota za tekst o krwi na rękach Lecha – fakt, istnieje różnica w sposobie wypowiadanie tego typu wątpliwości, jednak skoro śledztwo nie jest dokończone, to czy ktokolwiek powinien w ogóle się tak wyrażać?),
- sprawa z Radą Bezpieczeństwa Narodowego, niechęć do współpracy z Tuskiem, oświadczenie, że nie poda im ręki and so on… *

Od razu zaznaczę, że nie oczekuję, żebyś napisał, że to wszystko ściema, wyolbrzymienie, propaganda nakręcana przez pro-POwskie media itd. Teksty, że Niesiołowski/Palikom/whoever są gorsi (ocena zresztą całkowicie subiektywna) są niestety prawie nieistotne, bo niewiele rzeczy można wytłumaczyć na zasadzie „ja tak robię, bo oni też tak robią” albo „oni i tak są gorsi”. Tak samo zwalenie winy na PO, że współpracy nie ma, bo to oni tak się zachowują. Chyba każdy z nas zdaje sobie sprawę, że każda większa partia w Polsce ma swoje grzeszki - częściej są one większe niż mniejsze, co jednak nie oznacza, że za poziom polskiej sceny politycznej zawsze należy obwiniać partię przeciwną.

Chciałabym raczej znać odpowiedzi na proste pytania:

1. Czy utożsamiałbyś się z tzw. „obrońcami krzyża”? Czy poszedłbyś pod Pałać Prezydencki z transparentem w stylu „To już nie Polska, lecz Rossija” itp.?
2. Czy wierzysz w to, że łagodny wydźwięk kampanii wyborczej nie był tylko polityczną zagrywką w celu zdobycia większej ilości głosów wśród ludzi o nieradykalnych poglądach?
3. Czy uważasz, że osoby w PiSie w stylu Joanny Kluzik-Rostkowskiej (btw, jedyna osoba w PiSie, która wzbudza we mnie pozytywne emocje :) ), Elżbiety Jakubiak, Marka Migalskiego, Pawła Poncyljusza powinny zostać odsunięte na dalszy plan na korzyść osób pokroju Macierewicza i Ziobry?
4. Czy uważasz, że Tusk/Jego świta ponosi pośrednią odpowiedzialność za katastrofę?

TAK/NIE, ew. uzasadnienie :)

Uwierz mi, zdaję sobie sprawę z tego, że jesteśmy umiejętnie manipulowani, mam w sobie naprawdę sporą dawkę krytycyzmu nie tylko wobec PiSu, ale także wobec innych polskich partii, które znajdują się w sejmie. I nie wiem, czy raczyłeś zauważyć, że nie jestem wcale zwolenniczką PO, więc nie wiem skąd to:

św. Tomasz z Akwinu napisał/a:

Na koniec, per analogiam. Pewien lider opozycji naraził się tym co powiedział w Fulton na wielką krytykę ze strony swojego rządu, a przeszedł do historii. Wiesz, o kogo chodzi?


Tak się składa, że wiem, o kogo chodzi, ale nie wiem za to, co to ma do rzeczy. Czy ja mówię, że krytykować rządu nie można? Uważam wprost przeciwnie – konstruktywna krytyka to jest to, czego potrzebuje każdy rząd, nie tylko polski. Po prostu różne sprawy z różnych perspektyw wyglądają inaczej i warto dowiedzieć się, jak coś jest odbierane ze strony opozycji.

św. Tomasz z Akwinu napisał/a:

Można się z tym nie zgodzić, ale czy to powód, aby nazwać go facetem na prochach?

Ja go tak nie nazywam. Sam mówił, że był na silnych lekach, więc niech się potem nie dziwi, że ludzie tak go określają. Kwach też mówił, że był na silnych lekach i do tej pory się wszyscy nabijają z rzekomo filipińskiej choroby :P

św. Tomasz z Akwinu napisał/a:

I co ty na to, Aniapak. Chcesz z tego powodu wyjeżdżać z kraju? A może z tego powodu:
http://www.rp.pl/artykul/543630.html

Hello, radzę przeczytać jeszcze raz mój post. Napisałam, że planuję przeprowadzkę z powodów prywatnych i za grubą przesadę uważam zwiewanie stąd z powodu szeroko pojętej sytuacji politycznej. I podejrzewam też, że użytkowniczka Abby Sciuto zwyczajnie żartowała.

szymon napisał/a:

Przy okazji proponuję założyć jakiś temat "Tusk watch", dla równowagi, bo, faktycznie...

Popieram!

Tak swoją drogą – serio zastanawiam się, czy JK naprawdę wierzy w to, że przyczyną jego niepowodzenia (choć ja bym to nazwała sukcesem jednak) w wyborach prezydenckich była taktyka kampanii wyborczej prowadzonej przez, nazwijmy to, bardziej liberalne skrzydło PiSu. Mam wrażenie całkiem odwrotne – że dzięki temu właśnie zbliżyli się do 50%, ale co ja tam wiem… Inna sprawa, że tutaj też bym doszukiwała się czegoś innego niż wiary, ale moje teorie spiskowe zostawmy na boku, bo zaraz znowu się jakieś szambo z dyskusji zrobi, a ja już nie mam ochoty w czymś takim uczestniczyć 8)

I jestem Aniapk, a nie Aniapak :P

_______________
* jeśli coś namieszałam, to proszę o sprostowanie
 
 
 
Puciaq 


Dołączył: 27 Sie 2005
Posty: 142
Skąd: (C1 - 2004-2007)
Wysłany: 2010-10-05, 19:19   

Przepraszam, że tak między wódkę a zakąskę, ALE

o ile nie wierzyłem w przemianę Jarosława Kaczyńskiego a mogłem oddać głos na JarKacza, a raczej głos przeciwko Komorowskiemu i innym powiatowym cwaniakom z PO

TO

obecnie robiąc temat numer jeden ze Smoleńska (w bardzo niestosowny sposób) w sytuacji gdy VAT, akcyza i inne takie idą w górę i uderzają najsłabszych i klasę średnią, odsuwając ludzi takich pani Kluzik- Rostowska, PiS robi wszystko by nie wyjść nigdy poza swoje 25-30 %

Napoleon i strateg ze mnie słaby, ale w tym szaleństwie metody nie widzę :wink:
 
 
 
św. Tomasz Z Akwinu

Domini Canis


Dołączył: 26 Wrz 2005
Posty: 279
Skąd: z Asyżu
Wysłany: 2010-10-11, 22:44   

Puciaq napisał/a:
PiS robi wszystko by nie wyjść nigdy poza swoje 25-30 %


Czy tylko PiS, to ja nie wiem. Ostatnio jest naprawdę ooooostro :twisted:
:twisted: :twisted:

Pominę już kwestię "inwigilacji" "parszywej 10"...
Ktoś ma jakieś zdanie w tej sprawie? O ile ktoś chce proszę czytać linki wg podanej kolejności :D
1. http://bernardo.salon24.p...-j-kaczynskiego
2. http://wpolityce.pl/blog/...IPULACJA__.html
 
 
Aniapk 
Gaduła


Wiek: 27
Dołączyła: 31 Sie 2007
Posty: 115
Skąd: D: 2007-2010
Wysłany: 2010-11-08, 18:39   

Szkoda, Tomaszu, że zignorowałeś moje pytania. Podejrzewam, że uznałeś je za złośliwe, choć wcale takie nie były - w każdym razie, NAPRAWDĘ byłam zainteresowana, jak do niektórych spraw PiS-related odnosili się zwolennicy tej właśnie partii.

No, ale jakoś przeżyję. Piszę, właściwie dlatego:
Aniapk napisał/a:
Czy uważasz, że osoby w PiSie w stylu Joanny Kluzik-Rostkowskiej (btw, jedyna osoba w PiSie, która wzbudza we mnie pozytywne emocje :)


No, to już nie ma nikogo :lol:

swoją drogą - jak odnosisz się do pożywki medialnej ostatnich dni, czyli wykluczenia JK-R i EJ?
 
 
 
DomiN_
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-08, 19:38   

Tak czekałem, aż ktoś zagai!
 
 
św. Tomasz Z Akwinu

Domini Canis


Dołączył: 26 Wrz 2005
Posty: 279
Skąd: z Asyżu
Wysłany: 2010-11-08, 20:58   

Aniapk napisał/a:
No, to już nie ma nikogo :lol:

O boshe... co za medialnie zawężony horyzont!!!! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
A "liberałowie", którzy weszli do partii: Sellin, Ujazdowski, Polaczek? Jedni wchodzą, a inni wychodzą..., a Czesław Bielecki pozyskany w Warszawie???

Czy po "odejściu" z PO: Gilowskiej, Płażyńskiego, Olechowskiego, Rokity, Piskorskiego, czy posła z Biłgoraju ktoś z Was napisałby "tam nie ma już nikogo"? A PiS ma się dobrze... ;-)
http://www.wprost.pl/ar/2...roc-to-kobiety/

Radziłbym sobie poczytać więcej na temat okoliczności "wyrzucenia" obu Pań, na temat wizji ich nowej partii...

... nikt się nie dziwił, że poseł z Biłgoraju stracił miejsce w PO, kiedy zaczął myśleć o własnym ruchu, a w przypadku EJ, czy JKR zamiast zastosować tę samą miarę, opieracie się na wizerunku PiSu kształtowanym przez PO, czy SLD i budujecie swoje poglądy na stereotypie: zły Kaczor / napuszczony przez Ziobrę wywala ostatnich wartościowych ludzi z PiSu...

Plan powołania PiS-Light pojawił się w opiniach komentatorów tuż po wyborach prezydenckich, i wygląda na to, że obie Panie raczej negocjowały warunki swego odejścia niż zostały zaskoczone decyzją JAK...

Jeśli było by inaczej, to zachowałyby się jak poseł PO A. Halicki po swoim słynnym wywiadzie... ;-)
http://prawapolkula.salon...andrzej-halicki

Aniapk - mea maxima culpa, vanitas vanitatum i memento mori! Bardzo przepraszam, ale ostatnio nawał zajęć sprawił, że w ogóle nie zaglądałem na forum... ;-/
 
 
Aniapk 
Gaduła


Wiek: 27
Dołączyła: 31 Sie 2007
Posty: 115
Skąd: D: 2007-2010
Wysłany: 2010-11-08, 23:00   

Tomaszu, radziłabym czytać moje wypowiedzi całościowo, gdyż to:

Aniapk napisał/a:

No, to już nie ma nikogo



odnosiło się tylko i wyłącznie do mojego czysto emocjonalnego podejścia do ludzi z tej partii - nie na darmo pojawił się najpierw cytat z poprzedniej wypowiedzi. Napisałam wcześniej, że JKR jest jedyną osobą tam, która budzi MOJE pozytywne emocje. Powyższy komentarz był zatem jedynie stwierdzeniem faktu, że teraz nie ma w PiSie żadnej takiej osoby. (a nie, że w PiSie nie ma już nikogo w ogóle!)
To nie było komentarz polityczny i dziwię się, że tak go odebrałeś. Zresztą potraktowałam to raczej jako żart - o czym świadczyła emotikonka - i jako okazję do rozpoczęcia tego tematu.
Naprawdę proszę - nie wyrywaj fragmentów zdań z kontekstu, bo faktycznie wychodzą z tego potworki.

Natomiast o podejście do wykluczenia owych pań spytałam po to, by wiedzieć "po której stronie mocy się opowiadasz". PiS monolitem nie jest - zresztą jak żadna większa partia - więc ciekawa byłam, z którą frakcją się utożsamiasz. Sorry za ciekawość - nie wiem, jak to się stało, ale niewielu zwolenników PiSu mam wokół siebie - więc nie mam się kogo zapytać o odbiór różnych dziwnych "aferek" związanych z tą partią. Nawet jeśli to ma być rozważanie na poziomie odbioru medialnego tego ugrupowania. Nie mam zamiaru udawać, że interesuję się jakimiś zawiłościami aktualnej polityki w Polsce - przecież w Klubie Myśli Politycznej ja tylko spamuję 8)

Nie neguję tego, że były jakieś powody, by można je było wyrzucić, jednak nie zamierzam też udawać, że nie byłoby powodów, dla których mogłyby zostać :mrgreen: A tak serio - już wcześniej zastanawiałam się, co JKR (borze zielony, czy ona musi mieć inicjały jak Joanne Karoline Rowling? :mrgreen: ) robi w PiSie. Choć oczywiście, patrzyłam na to od innej strony niż Ty. W pewnym sensie cieszę się zatem, że ją wykluczyli i mam nadzieję, że kobieta nigdy nie wpadnie na durny pomysł powrotu.

A co do medialnie zawężonego horyzontu - nie śmiałabym zaprzeczać :twisted: jednak nie należy zapominać że medialnie zawężony horyzont ma zdecydowana większość społeczeństwa, więc i takie sprawy warto przedyskutować. Można się odżegnywać od PRu i pochodnych, ale jak pokazuje Platforma Obywatelska, czasem warto tego nie robić :lol:

I oczywiście wybaczam, aczkolwiek nadal jestem ciekawa odpowiedzi.
 
 
 
św. Tomasz Z Akwinu

Domini Canis


Dołączył: 26 Wrz 2005
Posty: 279
Skąd: z Asyżu
Wysłany: 2010-11-08, 23:50   

Rzeczywiście, JKR sama się określała jako lewe skrzydło PiSu. Ale zauważ, że do tej pory to grało, i to w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, tym bardziej, że śp. Lech Kaczyński w sprawach tzw. społecznych był bardziej lewicowy od brata, a wszyscy razem mieścili się w jednej partii. Wystarczy przypomnieć wystąpienie ś.p. Marii Kaczyńskiej w kwestii aborcji, które na pewno nie było wbrew woli prezydenta.

Stąd myślę, że nie tyle spór programowy, chyba najważniejszy dla Ciebie w odróżnianiu JKR od PiSu, jest istotny w tym konflikcie. Po wyborach doszło do eskalującego konfliktu o strategię medialną, czy kontynuować soft wersję JAK z czasów kampanii, czy powrócić do jasnego artykułowania podziałów w Polsce na zwolenników "kumulacji bogactwa" (PO) i "zrównoważonego rozwoju" (PiS), "wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, walki z Gazociągiem Północnym, itp." (PiS) i "spolegliwości wobec Rosji i Niemiec" (PO), tak, jak to robi obecnie PiS. Po jednej stronie tzw. "muzealnicy" i "mądrale" z Teologii Politycznej, wspierani (chyba) przez Rzepę, a na pewno przez red. Janke, po drugiej Ziobro, Kurski, wspierani przez Sakiewicza z Gazety Polskiej.

Istniej też wersja "spiskowa" tego konfliktu (np. Krzysztof Kłopotowski na Salonie24), wg której chodzi o kontrolowany rozpad na dwa współpracujące ze sobą PiSy Light i Hard :-) , które wyrwą umiarkowany elektorat PO i przywrócą zdolność koalicyjną, czytaj zdolność rządzenia PiS. ;-)

Podobnie niektórzy komentatorzy interpretowali ostatni ruch posła z Biłgoraju, jako chęć wyrwania lewicowego elektoratu SLD, i stworzenia PO-Lewica. :-)
 
 
cevas 

Wiek: 27
Dołączył: 03 Wrz 2007
Posty: 54
Skąd: 3 C
Wysłany: 2010-11-19, 15:09   

św. Tomasz Z Akwinu napisał/a:
Istniej też wersja "spiskowa" tego konfliktu (np. Krzysztof Kłopotowski na Salonie24), wg której chodzi o kontrolowany rozpad na dwa współpracujące ze sobą PiSy Light i Hard , które wyrwą umiarkowany elektorat PO i przywrócą zdolność koalicyjną, czytaj zdolność rządzenia PiS.
I ja bym się skłaniał ku tej wersji. Co prawda wątpie aby to był zamierzony efekt a prędzej efekt uboczny, ale widze w tym wiele korzyści. Od początku uważałem, że powstanie 'ruchu' Kluzik Rostkowskiej prędzej odbierze elektorat Platformie niż PiSowi. Chętnie widziałbym ruch "Polska jest Najważniejsza" idący równolegle z PiSem jako formacje opozycyjne wobec słabych rządów Platofrmy... ale nie wiem czy nie dojdzie do jeszcze wiekszej pyskowki miedzy rozlamowcami a Pisowcami.. bo widac że srodowiska GW i TVN knuja, knuja i probuja wywolac jeszcze wiekszy spor.
BTW: zauwazył ktos jak zmieniła sie powszechna opinia o p. E. Jakubiak? Kiedys.. obiekt najwiekszych kpin i smiechow ze strony mediow tzw. mainstreamowych a teraz? Wspanialy polityk wielce wykwalifikowany i postac prawie ze wazniejsza niz J. Kaczynski...
 
 
 
Solaine 
Gaduła
U'reeting[jeż]


Wiek: 27
Dołączyła: 15 Wrz 2007
Posty: 227
Skąd: zewszont
Wysłany: 2010-11-19, 18:18   

weszlam na forum zeby moze sie czegos dowiedziec na temat tego czy warto sie jutro pojawiac w szkole ale zobaczylam to i nie moge sie powstrzymac.
:alienjar:
:alienjar:
:alienjar:
:alienjar:
:alienjar:
:alienjar:
:alienjar:
:alienjar:

NIKT nie jest wazniejszy niż Jarosław Kaczyński!!! Zapamiętaj to sobie na zawsze ty niecny bałwochwalco!

:D
_________________
"Nie uznajesz żadnych wartości, całe twoje życie to nihilizm, cynizm, sarkazm i orgazm. - We Francji mógłbyś zrobić z tego hasło wyborcze i wygrać."
W. Allen
 
 
Aniapk 
Gaduła


Wiek: 27
Dołączyła: 31 Sie 2007
Posty: 115
Skąd: D: 2007-2010
Wysłany: 2010-11-20, 12:27   

Cytat:
BTW: zauwazył ktos jak zmieniła sie powszechna opinia o p. E. Jakubiak?


Ja zdania na temat tej pani nie zmieniłam. Między innymi dlatego odnosiłam się głównie do JKR 8)
a że ona przy okazji też wyleciała, to już inna kwestia. W sumie zastanawiam się, dlaczego, bo przecież to idealna marioneta.
 
 
 
Tokensy
Gaduła
Stara Szmata


Dołączył: 18 Lis 2006
Posty: 206
Skąd: Teatr Miniatura
Wysłany: 2010-11-23, 22:23   

http://www.newsweek.pl/ar...eglosci,68403,1


Ależ daleko można odlecieć, nawet bez dopalaczy....

"Postkolonialny kraj ma postkolonialną literaturę i postkolonialną (naśladowczą) sztukę filmową. Jego gazety są postkolonialne, postkolonializm gnieździ się w głowach jego mieszkańców (tubylców). Prowadzi też postkolonialną politykę – wciąż stara się usłużyć i przypodobać swoim dawnym zaborcom-kolonizatorom. "

Ach, ta biedna Finlandia, ciągle na usługach Rosji...

"Porządek, ale anarchiczny – tu właśnie dotykamy istoty polskości."

" Upubliczniane, w sposób niemal totalny, są takie opinie, które są na rękę reżimowi. Ja mogę się wprawdzie odezwać i mogę nawet liczyć, że zostanie to opublikowane. Ale czy zostanę wysłuchany, to już inna sprawa. W tym sensie nie ma w Polsce żadnej wolności słowa." - mój ulubiony cytat. "Nikt mnie nie słucha,więc nie ma wolności słowa."

Czy ktoś z Was w jakikolwiek sposób rozumie, o co temu panu chodzi?
_________________
Płynie rzeka
 
 
Torquemada 



Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 120
Skąd: z Valladolid
Wysłany: 2010-11-24, 10:19   

Tokensy napisał/a:
Czy ktoś z Was w jakikolwiek sposób rozumie, o co temu panu chodzi?

Czy to znaczy, że czytasz ale nie pojmujesz?
To dość proste jest. "Temu panu" chodzi o to, żeby Polska nie była piłką w grze sąsiednich (i nie tylko) mocarstw = była PODMIOTEM, a nie przedmiotem polityki międzynarodowej.
Czy to znaczy, że Rymkiewicz odleciał? Jeżeli tak, to ja (i nie tylko) razem z nim...
_________________
Wszystko jest względne więc bądź bezwzględny - Sławomir Mrożek
 
 
św. Tomasz Z Akwinu

Domini Canis


Dołączył: 26 Wrz 2005
Posty: 279
Skąd: z Asyżu
Wysłany: 2010-11-24, 12:21   

Dziwne, Tokensy, że reagujesz dopiero na takie stanowisko, które łatwo sprowadzić do absurdu...
BIEŻĄCE relacje Rosji - Polska, świadczące o naszej podmiotowości wobec tego mocarstwa to:
1. Ekspansja Gazpromu z pominięciem Polski, Białorusi, Ukrainy, czyli dawnej rosyjskiej i radzieckiej strefy wpływów - czytaj: Gazociąg Północny, Południowy Potok vs. gazociąg Nabucco, gazoport w Świnoujściu.
2. Przyszłość NATO, jako sojuszu broniącego nas, m.in. przed właśnie Rosją - czytaj: rozwój infrastruktury wojskowej NATO na naszym terytorium.
3. Śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej - czytaj: zdolność weryfikacji przez Polskę śledztwa prowadzonego przez Rosję.
4. Last, but not least, sprawa śledztwa katyńskiego - wydawałoby się sprawa najmniej bolesna, bo dotycząca historii - czytaj: Rosja ujawnia wyniki swojego śledztwa.

Jest Twoim zdaniem fajnie? Podmiotowo, suwerennie????????
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
↑ Do góry ↑

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administratorzy i moderatorzy forum topolowka.pl oraz III Liceum Ogólnokształcące w Gdańsku nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii użytkowników, jednak zastrzegają sobie prawo do ich usuwania lub modyfikacji, jeżeli są one niezgodne z regulaminem.
(zgodnie z art.14 ustawy o Świadczeniu usług drogą elektroniczną)

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 12