Koniecznie weź udział w konkursie!
Korzystanie z forum jest jednoznaczne z akceptacją nowego regulaminu.
|
|
MEDYCYNA W UK |
| Autor |
Wiadomość |
dan_m
Dołączył: 03 Cze 2009 Posty: 3
|
Wysłany: 2009-06-03, 19:05 MEDYCYNA W UK
|
|
|
Szanowni i zawsze pilni uczniowie IB,
zamieszczam ponizej poradnik dotyczacy rekrutacji na studia medyczne w UK oraz tego, jak te studia wygladaja.
Jesli macie jakiekolwiek pytania dot. np. personal statement, walcie smialo.
Pozdrawiam,
Daniel
_________________________________________________________________________
STUDIA MEDYCZNE W WIELKIEJ BRYTANII. JAK DOSTAĆ SIĘ, I JAK WYGLĄDAJĄ?
Dostać się na medycynę w Wielkiej Brytanii nie jest łatwo, szczególnie kandydatom z zagranicy. Wspaniałe predicted grades, czyli przewidywane oceny z matury IB niestety nie wystarczają. Aby otrzymać zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną, przygotować trzeba naprawdę dobre podanie. Musi się ono przede wszystkim wyróżniać spośród pozostałych 2999 aplikacji (uczelnie w UK otrzymują około 10 aplikacji na jedno miejsce, czyli łącznie około 3000 aplikacji danego roku!). Ważniejsze od samych ocen są personal statement, referencje, a także wyniki testu UKCAT lub BMAT.
O tym, że nie jest łatwo dostać się na medycynę w Wielkiej Brytanii, osobiście przekonałem się dwukrotnie. Dopiero za drugim razem udało mi się bowiem dostać na wymarzone studia. Zdobyłem jednak sporo doświadczenia, dlatego poniżej postaram się nim z Wami podzielić. Jako absolwent Topolówki z 2007 roku, a obecnie student medycyny na Peninsula Medical School i stypendysta Fahrenheita, z perspektywy czasu mogę stwierdzić stwierdzić, że wystarczy tak naprawdę wiedzieć kilka prostych rzeczy, żeby zwiększyć swoje szanse dostania się na upragnione studia. Poniżej postaram się je opisać. Mam nadzieję, że uda mi się zaoszczędzić Wam wiele stresu, którego, po IB będziecie go i tak mieli wystarczająco dużo (a to dopiero początek!).
I.I JAK SIĘ DOSTAĆ?
Zacznijmy od podstaw, czyli tego, jak składa się aplikację na uczelnie medyczne w Wielkiej Brytanii i z czego musi się ona składać.
Aplikacje wypełniamy elektronicznie na stronie www.ucas.com. Proces jest identyczny dla wszystkich kierunków studiów na uczelniach w Wielkiej Brytanii. Wybrać możemy do sześciu instytucji, ale jednocześnie tylko cztery uczelnie medyczne, na których chcielibyśmy studiować (jest to zrobione po to, żebyśmy mieli 2 „awaryjne” kierunki niezwiązane z medycyną; to dlatego, że większość kandydatów zostaje ostatecznie odrzucona przez wszystkie wybrane przez siebie uniwersytety, a gdzieś przecież studiować trzeba... Tak samo jest w przypadku stomatologii i weterynarii).
Na aplikację UCAS składają się
(szczegóły: http://www.ucas.com/stude...pply09/overview )
- Personal statement, czyli krótki tekst (4000 znaków) pisany przez kandydata, w którym argumentuje dlaczego chce studiować wybrany przez siebie kierunek, w czym jest dobry i co wyróżnia go spośród pozostałych kandydatów. Jest to prawdopodobnie najważniejsza część aplikacji (pod warunkiem, że spełniamy wymagania ocenowe).
-Teacher’s reference, czyli rekomendacja od nauczyciela, który dobrze nas zna. Najlepiej, żeby chociaż po części potwierdzały to, o czym mowa jest w personal statement. Mniej ważne, ale bez dobrych referencji nie mamy gdzie się pchać.
Personal details, czyli nasze dane – gdzie mieszkamy, kiedy się urodziliśmy i jak długą mamy mamy kartotekę wykroczeń w lokalnym komisariacie.
- Education, czyli uczęszczane szkoły – od gimnazjum, po liceum. Możemy też wpisać szkołę podstawową, ale nikogo tak naprawdę to nie będzie interesować. Wpisujemy tutaj także predicted grades, które to uczelnie będą brały pod uwagę przy wyborze kandydatów na rozmowę kwalifikacyjną.
- Choices, czyli uczelnie, na których chcielibyśmy studiować – wybrać możemy 4 medyczne i 2 nie-medyczne. Kod ucas dla medycyny to A100.
- Emlpoyment, czyli czy i w którym MacDonaldzie pracujemy.
Jak wspomniałem wyżej, sama aplikacja na medycynę nie różni się niczym od tej, którą trzeba wypełnić na inne kierunki. Różne są jednak terminy składania dokumentów, o czym piszę poniżej.
Po wypełnieniu wszystkiego musimy zapłacić. Opłata nie powinna przekraczać 17 funtów (szczegóły http://www.ucas.com/stude.../apply09/cost); sposoby opłaty są różne, ale najwygodniej jest to zrobić przy pomocy karty kredytowej/debetowej rodziców, sąsiadów lub, jeśli posiadamy, własnej.
TERMINY
Terminów trzeba przestrzegać bez wyjątku. 15 października to ostateczna data składania aplikacji przez kandydatów, którzy chcą rozpocząć studia rok później; w praktyce oznacza to, że aplikacje wysyłamy na początku III klasy IB, jeszcze przed maturą. Dla kierunków niezwiązanych z medycyną/weterynarią/stomatologią termin upływa później, bo dopiero w styczniu.
CO DALEJ?
Po wysłaniu aplikacji czekamy kilka miesięcy na odpowiedzi poszczególnych uczelni. Jeśli nasza aplikacja okazała się być wystarczająco dobra, otrzymamy wkrótce zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną (terminy rozmów kwalifikacyjnych są różne na poszczególnych uczelniach, dla Cambridge może być to już listopad, natomiast dla Peninsula Medical School jest to zazwyczaj styczeń; to, kiedy otrzymamy zaproszenie nie jest podyktowane w żaden sposób kolejnością kandydatów „od najlepszych do najgorszych”, więc nie stresujmy się niepotrzebnie jeśli w grudniu wciąż nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Stresować możemy się dopiero w sytuacji, gdy pod koniec marca wciąż nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi).
To tyle, jeśli chodzi o podstawowe informacje. Warto przeczytać o wszystkim ze strony ucas, by mieć pewność co do wszystkich kryteriów/terminów/opłat (www.ucas.com).
I.II Jak przygotować dobre podanie?
Zacznijmy od ocen z matury. Oczywiście – im wyższe, tym lepiej, ale z drugiej strony nie ma się co załamywać, jeśli nie będą idealne. Minimum to 666 z przedmiotów na higher level na większości uczelni. Tabela streszczająca wymagania wszystkich uczelni medycznych w Wielkiej Brytanii znajduje się pod adresem:
http://www.ucas.ac.uk/web...robat/ukmed.pdf
Po co są progi punktowe? Otóż oceny służą głównie do „przesiewu” kandydatów na większości uczelni. Oznacza to, że w pierwszej kolejności komisje rekrutacyjne odrzucają kandydatów, których oceny nie spełniły minimalnych wymagań, a następnie wszyscy rozpatrywani są jednakowo na podstawie pozostałych kryteriów. Na przykład, jeśli minimalne wymagania na London King’s College to 38 punktów oraz minimum 666 z przedmiotów na higher level, to osoba, która na maturze z przedmiotów HL dostała 666, a której wynik z testu UKCAT jest wysoki (średnia powyżej 680-700 ze wszystkich części) i której personal statement jest ciekawy, ma prawdopodobnie większe szanse niż osoba, której oceny to 777, a której UKCAT i personal statement są przeciętne (w tym przypadku decydujący wpływ ma jednak rozmowa kwalifikacyjna).
EGZAMIN UKCAT/BMAT
Egzaminy UKCAT (UK Clinical Aptitude Test) oraz BMAT (BioMedical Admissions Test) to niezapomniana dawka stresu na długi okres czasu. Testy te są trudne, drogie i ciężko jest się do nich przygotować w krótkim okresie czasu. Nie trzeba jednak zdawać obu tych egzaminów. Na daną uczelnię wymagany jest tylko jeden z dwóch testów. BMAT brany jest pod uwagę na:
- London - Royal Free & University College Medical School;
- London Imperial College;
- Oxford;
- Cambridge.
Na pozostałych uczelniach wymagany jest drugi z egzaminów – UKCAT. Wyjątek stanowią uczelnie w Liverpoolu, Bristolu oraz w Birmingham, gdzie żaden dodatkowy egzamin nie jest brany pod uwagę. Dokładna tabela podsumowująca wymagania wszystkich uczelni znajduje się pod adresem http://www.ucas.ac.uk/web...robat/ukmed.pdf (strony 21-29).
Według informatorów drukowanych przez uniwersytety, do egzaminów tych nie można się przygotować, ponieważ ich celem jest zmierzenie naszego „wrodzonego potencjału do studiowania medycyny” (cokolwiek może to oznaczać). Z doświadczenia mogę jednak powiedzieć, że do egzaminów BMAT/UKCAT można się przygotować, pod warunkiem, że zaczniemy odpowiednio wcześnie. W tym celu warto zakupić książkę Passing the UK Clinical Aptitude Test (UKCAT) and BMAT (dostępna w księgarni amazon: http://www.amazon.co.uk/P...dp/1846410371). Jest to moim zdaniem „inwestycja numer 1” do aplikacji na medycynę; książka opisuje techniki bardzo pomocne przy zdawaniu obu egzaminów, które, o dziwo, naprawdę działają. Ponadto zawiera świetny opis tego, jak napisać dobry personal statement oraz jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej.
Warto także wiedzieć, że większość szkół medycznych w Wielkiej Brytanii posługuje się ścisłymi progami punktowymi z testów BMAT/UKCAT, które kandydaci powinni spełnić. Na przykład, na rok akademicki 2008/2009 dla Imperial College w Londynie próg punktowy z testu BMAT wynosił około 18 punktów. W praktyce oznacza to, że personal statement danego kandydata czytany jest przez komisję rekrutacyjną dopiero wtedy, gdy oceny z matury spełniają oficjalne kryteria oraz gdy jego wynik z testu BMAT przekracza 18 punktów.
Aby dowiedzieć się jakie są progi z testów UKCAT/BMAT dla interesującej nas uczelni, najlepiej napisać do biura rekrutacyjnego e-mail z oficjalnym zapytaniem. Często jednak odpowiedzi takiej nie otrzymamy, ponieważ uczelnia, jak przeczytamy w e-mail’u, oficjalnie nie stosuje progów punktowych do zdawanych przez nas testów. Wtedy warto poczytać trochę postów dotyczących wybranej przez nas uczelnii na forum internetowym http://www.newmediamedicine.com/forum/, gdzie studenci opisują, jak to było w poprzenich latach. Ja dowiedziałem się z tamtego forum, że na rok akademicki 08/09 na mojej uczlenii (Peninsula Medical School) wynik testu UKCAT nie był w ogóle brany pod uwagę (do testu trzeba było jednak podejść).
PERSONAL STATEMENT
Jest to najważniejsza część naszej aplikacji, a zarazem najtrudniejsza do napisania. Wybitny personal statement może pomóc nam nadrobić kiepski wynik testu UKCAT/BMAT; Personal statement to to tak naprawdę nasza jedyna szansa, by udowodnić, że to właśnie my, a nie John z Londynu, zasługujemy na to, by następne 20 lat naszego życia spędzić nad książkami.
Warto zacząć przynajmniej 203 miesiące wcześniej. Po pierwsze, musicie znać odpowiedź na kilka prostych pytań:
- dlaczego chcę studiować medycynę?
- Co związanego z medycyną obecnie mnie interesuje?
- Dlaczego uważam, że mogę zostać w przyszłości dobrym lekarzem? (kiepskich lekarzy jest wystarczająco dużo)
- Czy moje wyobrażenie co do pracy lekarza są zgodne z rzeczywistością?
Jeśli na tym etapie zdacie sobie sprawę, że wybierając zawód lekarza spełniacie ambicje rodziców/dziadków/wujków/sąsiadów, a nie kierujecie się własnym wyborem, to radzę porządnie zastanowić się nad Waszą przyszłością. Jeśli wydaje Wam się, że zaraz po studiach otworzycie własny gabinet w centrum Londynu i zarabiać będziecie miliony funtów, to również proponuję przemyśleć sprawę. A to dlatego, że prędzej czy później przekonacie się, że studia medyczne oraz sam zawód lekarza mają tak naprawdę niewiele wspólnego z tym, co zobaczyć można w Doktorze Housie lub Grey’s Anatomy. Wypłaty, jakie otrzymują lekarze przez pierwszych kilka lat po studiach też niestety nie przyprawiają o zawrót głowy (proponuję poszukać w google „foundation doctor salary”).
Jeśli jesteście jednak na tyle szaleni, by wciąż myśleć o karierze lekarza, to warto byłoby się porządnie zastanowić nad oryginalnymi odpowiedziami na powyższe pytania.
Odpowiedzi takie jak:
I watch ER in my free time and I really like it, so I would like to become a doctor one
lub
I really like biology and chemistry, so medicine seems to be a good career choice for me
przekreślą Wasze szanse na dobre. Musicie potrafić opowiedzieć ciekawą historię; i nie chodzi tutaj o to, by pochwalić się, że asystowaliście niedawno przy pierwszym na świecie przeszczepie mózgu... nikt Wam w coś takiego nie uwierzy. Musicie napisać na przykład o tym, co wynieślicie z wolontariatu w hospicjum, którym zajmowaliście się w wakacje, który robiliście w ramach CAS-u. Ja w swoim personal statement opisałem doświadczenia, które zdobyłem na oddziale ratunkowym szpitala Akademii Medycznej w Gdańsku w trakcie wakacji w 2006 roku. Moimi najbardziej wymagającymi zadaniami było co prawda oprowadzanie starszych pań po budynku szpitala, jednak sporo mogłem się nauczyć, co w końcu umieściłem w swoim podaniu.
W internecie jest całkiem sporo przykładów dobrych personal statement. Przed pisaniem własnego, warto je przeczytać (wpiszcie po prostu w google: sample personal statement medicine) i zastanowić się, dlaczego są dobre i dlaczego jedne podobają się Wam bardziej od drugich.
Jeszcze jedna rada – nie ma co przesadzać. Nie bawcie się w poetów, to nie ma być wiersz pisany średniowiecznym językiem. Wszystko ma być proste i ciekawe... ma być po prostu takie, że osoba, która po przeczytaniu jednego dnia 100 personal statement różnych kandydatów, zechce wrócić na chwilę do Waszego, bo utkwi jej ono w głowie. I jeśli już coś wyprodukujecie, napiszcie mi, chętnie przeczytam i doradzę; mój e-mail znajduje się na końcu.
II. JAK WYGLĄDAJĄ SAME STUDIA?
Nie będę owijał w bawełnę - studia medyczne są koszmarem. Biblioteka stanie się Waszym drugim domem, czytać będziecie potwornie nudne książki, z których nie będzie za wiele rozumieć; bardzo często w ogóle nie będziecie nawet wiedzieć, czego się uczyć i gdzie zacząć. Zrozumiecie też, że sama wiedza czasem nie wystarcza, by dobrze wypaść na zajęciach; będziecie musieli tętnić entuzjazmem o każdej porze dnia i nocy, śmiać się z żartów, które wcale nie są śmieszne i nauczyć się udawać, że rozumiecie, co się do Was mówi w momentach, gdy nie macie na dany temat zielonego pojęcia... Ale przejdźmy do rzeczy.
Systemy studiowania są dwa: problem-based learning (PBL) i traditional curriculum. Na mojej uczelni stosowany jest pierwszy z wymienionych, dlatego poniżej postaram się opisać, jak wygląda...
Po pierwsze, nie ma podziałów na przedmioty. Nie ma anatomii, embriologii, fizjologii... zamiast tego są zajęcia w grupach. Materiał podzielony jest na dwutygodniowe moduły, podczas których dyskutujemy na temat konkretnego etapu życia człowieka; na pierwszym roku są to: conception, fetal, infant, childhood, adolescence, young adult, maturity 1, maturity 2, old age 1, old age 2. Ponadto, są jeszcze trzy trzy-tygodniowe bloki (special study unit, w skrócie SSU), podczas których na zajęcia chodzimy do szpitala, a na podstawie których później piszemy esej i robimy krótką prezentacje dla naszej grupy.
Najpierw kilka słów o wspomnianych modułach. Jak wspomniałem, każdy z modułów składa się z zajęć w małych grupach. Są to następujące zajęcia:
- PBL sessions
- EBP (evidence based practice)
- LSRC (life science resource centre)
- Clinical skills
- Plenaries (=lectures)
- Community placements
- Workshops
- Jigsaw
Jak wygląda to wszystko w praktyce? Spróbuję opisać wszystko na przykładzie; poniżej opiszę Wam 2 tygodnie życia studenta, który właśnie przerabia modułu old age . Nazwijmy go Jasiu...
TYDZIEŃ 1, dzień 1 - wtorek
Jest wtorek, pierwszy dzień pierwszego tygodnia OLD AGE 1 (w poniedziałek był tylko jeden wykład; powtórka z poprzedniego modułu). Jest godzina 9 rano, zaspany Jasiu wbiega do pokoju, w którym za chwilę zaczną się 2-godzinne zajęcia w grupie 8-osobowej. Przekrwionym od braku snu oczom Jasia na początek ukazuje się następujący tekst:
| Kod: | Part One
Chung-Fan Zhao is a 78-year-old Chinese man who comes to your GP clinic with his son. Although he is registered with your practice you have never seen Mr Zhao before in the 8 years you have worked there. His son explains his relationship with Mr Zhao and that Mr Zhao only has a few words of English although he has lived in the city for 40 years. According to his son he is very embarrassed to be here because he has problems with passing water. He has decided to consult a doctor because he has been experiencing a lot of pain when passing water for the last 4 days, and Chinese medicine has not helped him.
You ascertain through his son that Mr Zhao has stinging pain on passing water which is very uncomfortable. He has no pain in his back or elsewhere and he has never had symptoms like this before.
You ask him whether he has any other problems with his water works at which point Mr Zhao becomes uncomfortable. Slowly his son is able to translate for you, as you ask a series of questions. You find out that for several years Mr Zhao has needed to get up in the middle of the night to go to the toilet but that when he goes he is only able to pass a very small amount of urine. Over the last few years he has also needed to go to the toilet frequently during the day but it takes a long time before he can start to pee. Despite going to the toilet frequently he tends to dribble which he finds embarrassing. He used to go to a Chinese club to play mah jong on Thursday evenings but stopped going about 6 months ago because of his problems. He misses seeing his friends and doesn't enjoy life as much as he did.
You arrange for a dipstick urine test, which shows proteinuria, haematuria and presence of nitrites and leukocytes. A mid stream urine (MSU) sample is also sent off to the lab and you prescribe a course of antibiotics (trimethoprim). You tell him that it is likely that he has a urine infection but that the trimethoprim should quickly sort it out. You explain to the son the prescription regimen and ask if he can return with his father in two weeks.
|
| Kod: | Part Two
Mr Zhao returns with his son. He is pleased that the dysuria has resolved and you note that culture of the MSU has confirmed a urinary tract infection due to E. coli which is sensitive to trimethoprim (see below). You arrange a repeat dipstick urine test which is normal.
You then check that the other symptoms still persist. Mr Zhao gets embarrassed but admits that the symptoms continue. You explain to the son that you need to examine his father's prostate which will involve a rectal examination and suggest that he explains to his father that only by finding out what is wrong with him can you help him.
After some heated argument between father and son, you get permission to examine his prostate and the son waits the other side of the curtain from the examination couch. Mr Zhao's prostate is only slightly enlarged. You arrange for blood to be taken for urea and electrolytes (U&Es) and a prostate specific antigen (PSA) for which Mr Zhao will also need counselling. You also refer him for urinary flow studies and an ultrasound of the bladder.
When the results come back the U&Es and PSA (3.2 ng/mL) are normal. The results from the urodynamic clinic are as below. You discuss these results with Mr Zhao and his son and suggest that Mr Zhao starts on an alpha blocker. |
Pełen porannego entuzjamu Jasiu czyta tekst. Rozumie jednak niewiele. Wie wprawdzie, co to jest PSA, bo 2 miesiące wcześniej pisał esej na temat wykrywania raka prostaty... jego wiedza na temat infekcji dróg moczowych jest jest jednak znikoma. Koledzy i koleżanki w jego grupie są jednak w podobnej, jeśli nie gorszej sytuacji - oni nie wiedzą nawet co to jest PSA... nie ma jednak powodów do obaw. Przez najbliższe dwie godziny będą oni dyskutować o wszystkim tym, czego nie zrozumieli, a o czym chcieliby wiedzieć więcej.
Po zaciętych dyskusjach, grupie Jasia udaje się więc ułożyć następujące pytania:
| Kod: | Causes of dysuria, nocturia, proteinuria and haematuria?
How and when are dipstick tests used?
What is the structure and function of the kidneys?
-glomerulus in relation to disease etc...
Causes and cures of UTIs?
Why do UTIs make the elderly confused?
What are the side-effects of trimethoprim?
What are the important electrolytes that we measure for in U&E’s?
What is PSA, normal values etc...?
What are the NICE guidelines on chaperoning in rectal exams.
Why are nitrites and leukocytes present in urine samples?
What is the word for frequency of passing urine? |
Zadanie domowe jest następujące: po pierwsze, Jasiu przestać musi myśleć o wszelkich rozrywkach, a skupić na nauce. Po drugie, odnaleźć musi odpowiedzi na powyższe pytania, a po trzecie, wyryć je na blachę (a wszystko to na przyszły wtorek). W ostatnim z wymienionych pomóc mają mu pozostałe zajęcia... a szczególnie LSCR (o tym trochę później).
EBP
Zajęcia PBL już się skończyły. Jasiu tymczasem, wciąż spragniony wiedzy, pobiegł już do pracowni komputerowej, w której przez dwie godziny odbywać się będą zajęcia ze statystyki, znane jako EBP (evidence-based practice). Tematem zajęć na dziś będą case control studies... Jasiu dowie się co to takiego, kiedy przeprowadza się case control studies, jak je analizować, i czym różnią się one od n.p. cohort studies...
TYDZIEŃ 1, dzień 2 - środa
Środa to ulubiony dzień Jasia; to dlatego, że w środy ma on zawsze tylko jeden wykład. Wreszcie będzie mógł on pograć w piłkę. Temat dzisiejszych zajęć – physiology of ageing.
TYDZIEŃ 1, dzień 3 - czwartek
Dzisiejsze zajęcia to wykład od godziny 13 do 14, a następnie LSRC. Jasiu, znów zdyszany, wbiega na salę wykładową, otwiera zeszyt i notuje; temat wykładu: Functional Anatomy and Embryology of the Kidney and Urinary Tract. Po wykładzie biegnie on do LSRC, czyli life sciences resource centre.
LSRC to miejsce, w którym 2 razy w ciągu danego bloku odbywają się 3-godzinne zajęcia w małych grupach. Zaczynają się od godzinnego wykładu, zazwyczaj prowadzonego przez lekarza-specjaliste (consultant), na codzień pracującego w szpitalu obok naszej uczleni. Jest to na przykład lekarz, który specjalizuje się w chorobach dotyczących układu, o którym się właśnie uczymy.
Dziś Jasiu przez godzinę będzie oglądał zdjęcia CT prostaty, nerek i słuchał o schorzeniach, o których wcześniej nie miał pojęcia. Na czas pozostałych dwóch godzin Jasiu przydzielony zostaje do 10-osobowej grupy, która poddana zostanie szeregowi atrakcji. W skrócie są to:
Anatomia - zajęcia prowadzone przez tutora, krótka prezentacja, panowie zdejmują koszulki, panie malują markerami na ich plecach. Uczymy się jak odnaleźć nerki w ciele pacjenta, z jakimi organami graniczą...
Fizjologia: zajęcia bardziej indywidualne. Siadamy w mniejszym pokoju pracowni komputerowej i dyskutujemy na dany temat z tutorem... Temat na dziś - interpreting blood gases. Uczymy się co to takiego acidosis, alkalosis, kiedy problem jest metabolic, a kiedy respiratory i jak je zdiagnozować na podstawie badania. Wszystkiego uczymy na sie konkretnych przykładach (clinical vignettes).
TYDZIEŃ 1, dzień 4 - piątek
W Piątek, o godzinie 9 rano, Jasiu w pełni gotowości musi stawić się w lokalnej klinice uzależnień. Przez dwie godziny jest on oprowadzany po instytucji i dowiaduje się n.p. o istnieniu kontrowersyjnego programu nazwanego needle exchange, dzięki któremu osoby uzależnione od rozmaitych używek otrzymać mogą darmowe strzykawki.
Po wizycie w klinice uzależnień, Jasiu biegnie na wykład. Dziś dowie się on więcej o problemach, z jakimi zmagają się starsi ludzie.
TYDZIEŃ 2, dzień 1 - poniedziałek
Weekend, jak zawsze, minął szybko. Jasiu żałuje, że nie poświęcił więcej czasu na naukę...
O 9 rano rozpoczynają się zajęcia w LSRC. Następnie wykład (12-13), a o godzinie 15 zajęcia, których Jasiu nie lubi najbardziej – Jigsaw. W 7 osobowej grupie Jasiu będzie rozmawiał o tym, jak bardzo podobało mu się w klinice uzależnień w piątek i czego zdołał się w niej nauczyć na poprzenich zajęciach. Zajęcia prowadzone są przez lekarza, który na co dzień pracujące w loklanej klinice. Zajęcia te są więc świetną okazja, by zapytać o to, czego nie zrozumieliśmy w trakcie naszego community placement, lub po prostu poruszyć interesujące nas tematy.
TYDZIEŃ 2, dzień 2 - wtorek
Wtorek to ulubiony dzień Jasia. To dlatego, że o 8.30 rano zaczyna on od zajęć praktycznych (Clinical Skills).
Zajęcia te trwają dwie godziny. Jasiu uczy się w ich trakcie jak, na przykład, pobierać krew, przeprowadzić obstetric exam czy respiratory examination. Do dyspozycji lekarze na co dzień pracujący w szpitalu/przychodni, manekiny i koledzy/koleżanki z grupy. Żeby nikogo nie skrzywdzić, krew po raz pierwszy pobierać uczmy się ze sztucznych manekinów takich jak ten http://www.btuheks.nhs.uk..._injection.jpg. (do dyspozycji są też ciężarne manekiny, oraz n.p. sztuczny pacjent podłączony do respiratora, na którym uczymy się chociażby intubacji...).
Czasem także, w trakcie clinical skills Jasiu doskonali swoje zdolności komunikacyjne. Odbywa się to przed kamerą, z udziałem profesjonalnych aktorów, którzy na co dzień pracują w teatrze. Zadaniem Jasia jest wcielić się w rolę studenta medycyny, który właśnie odbywa staż w lokalnej klinice. Musi on podejść do pacjenta, przedstawić się, a następnie porozmawiać. Na wszystko ma 15 minut. Po tym czasie nasz występ jest analizowany. Aktorzy wytkną mu jego słabe strony, podpowiedzą, w którym momencie Jasiu powinien się szerzej uśmiechnąć, w którym zamilczeć, w którym poklepać pacjenta po ramieniu i pocieszyć.... A wszystko to nagrywane jest na DVD po to, by Jasiu w wolnych chwilach mógł obejrzeć swój występ i wiedzieć, nad czym pracować.
Po clinical skills Jasia czekają zajęcia PBL. Przez dwie godziny będzie on dyskutował po raz kolejny o scenariuszu, który otrzymał tydzień temu. Jasiu przygotował wyczerpujące odpowiedzi na pytania, które jego grupa ułożyła przed tygodniem, dlatego zajęcia powinny być łatwe i przyjemne.
TYDZIEŃ 2, dzień 3 - środa
Środa to tradycyjnie tylko jeden wykład...
TYDZIEŃ 2, dzień 4 - czwartek
Dzień wygląda tak samo jak we wtorek. 8.30-10.30 clinical skills, 14-16.00 PBL. W trakcie ostatnich zajęć PBL skupimy się głównie na powtórce z zajęć z ostatnich dwóch tygodni – wspólnie rysujemy mind map z materiału, który właśnie opanowaliśmy.
TYDZIEŃ 2, dzień 5 - piątek
Piątkowe atrakcje Jasia to workshop (warsztaty) i wykład. Warsztaty różnią się od wykłady tym, że wykładowca chodzi po sali, natomiast my, podzieleni na mniejsze grupy, często przygotowujemy krótką prezentację. Wszystko trwa dwie godziny.
TYDZIEŃ 3, dzień 1 - poniedziałek
W poniedziałek Jasiu udaje się na ostatni wykład z modułu old age 1. Będzie to powtórka z całości oparta na przykładowych zadaniach egzaminacyjnych, takich to:
| Kod: | Richard Smith is undergoing an elective hernia repair for an uncomplicated, direct inguinal hernia. As a surgical SHO you are assisting. Your registrar instructs you to incise down to the appropriate level to expose the hernial sac in order to perform a herniotomy.
What tissue makes up the hernial sac of this patient's hernia?
Subcutaneous fat
External oblique muscle
Transversalis fascia
Persistent processus vaginalis
Visceral peritoneum
Don't know
|
Zajęcia prowadzone są przez SHO (Senior House Officer, lekarz w trakcie specjalizacji), który na codzień jest także do naszej dyspozycji w LSRC.
Poza modułami jak ten, który opisałem powyżej, Jasiu musi przetrwać wspomniane na początku SSU (special study units). Są to trzytygodniowe bloki, w trakcie których piszemy esej na zadany temat. Ostatnie SSU Jasia dotyczyło badań przesiewowych raka prostaty. Jasiu, w swoim eseju, postanowił opisać nowe biomarkery, które w przyszłości mogą zastąpić PSA w programie badań przesiewowych.
W trakcie swoich trzech tygodni, które Jasiu miał na napisanie eseju, mógł on odbyć krótki staż na dziale urologii w lokalnym szpitalu, gdzie obserwował badania takie jak cystoskopia czy biopsja prostaty. Pewnego słonecznego dnia, miał on nawet osobiście szansę przeprowadzić badanie per rectum prostaty Mr Smith’a...
PODSUMOWANIE
Tak, mniej-więcej wygląda system PBL. Jak zapewne zauważyliście, zajęcia odbywają się głównie w małych grupach, w których ważny jest nasz aktywny udział; duży nacisk kładzie się więc na danego studenta; w trakcie prawie każdych zajęć możemy zadawać pytania...jest to niemal indywiduaolny tok nauczania. Niewiele jest wykładów, dużo jest natomiast zajęć praktycznych - już od pierwszego roku. Brakuje prosektorium. W niektórych szkołach medyczych zrezygnowano niestety z nauki anatomii na trupach, na rzecz modeli, animacji, filmów i opisanych przeze mnie SSU, podczas których studenci mają szansę asystować przy zabiegach chirurgicznych.
A jak wyglądają egzaminy Jasia? Co trzy miesiące podchodzi on do egzaminu zwanego AMK. Jest to test wielokrotnego wyboru (ABCDE) składający się z 125 pytań takich jak to zamieszczone powyżej (jest to po prostu egzamin lekarski). Ponadto 2 razy w roku podchodzi on do egzaminu praktyczego (w grudniu są to: pierwsza pomoc, pomiar ciśnienia, obstetric examination, natomiast w maju jest to combined respiratory&cario&GI examination). Do zdania jest również egzamin końcoworoczny (z całości materiału) oraz napisać musi trzy eseje, każdy na 2000 słów. Poza tym, niemal na każdych zajęciach Jasiu oceniany jest ze swojego „profesjonalizmu”... (aktywność na zajęciach, praca w grupie, umiejętność prowadzenia dyskusji...).
Czy warto?
Na to pytanie odpowiedzieć jest ciężko. Osobiście, jeszcze przed paroma miesiącami moja odpowiedź brzmiałaby „NIE!”. Bo po co wypruwać z siebie flaki, jeśli można studiować coś łatwego i się nie przemęczać...lub w ogóle nie studiować, a zamiast tego n.p. sprzedawać kebaby? Studiowanie medycyny zagranicą to podwójne samobójstwo. Same studia są trudne, a do tego wszystko odbywa się w obcym języku (szok językowy na medycynie gwarantowany, choćbyście mieli CPE/CAE zdane na A...). Obcokrajowców również jest niewielu, teoretycznie powinno ich być przynajmniej 10% na danym roku; zazwyczaj są to jednak osoby, które od wielu lat mieszkają w Wielkiej Brytanii i z językiem angielskim nie mają najmniejszego problemu. Po co więc wyjeżdżać z kraju, rezygnować z obiadków mamusi i zaczynać tak naprawdę od początku...?
Z drugiej jednak strony, jest to wspaniała szkoła życia. Jak wspomniałem, zajęcia praktyczne zaczynają się już od początku; już po dwóch tygodniach od rozpoczęcia zajęć udajemy się na pierwsze community placement, gdzie nikt nie traktuje nas w specjalny sposób z racji naszego pochodzenia. Trzeba się przystosować i koniec kropka.
Wyjazd na studia za granicą to także pewnego rodzaju przystąpienie do międzynarodowej społeczności. Uczelnie w Wielkiej Brytanii skupiają masy młodych ludzi z całego świata. Na każdej uczelni są stowarzyszenia, do których warto przystąpić by poznać ciekawych ludzi i rozwijać swoje zainteresowania. Każdy może znaleźć coś dla siebie (na mojej uczelni jest nawet stowarzyszenie fanatyków czekolady).
Studia zagranicą to także szansa na promowanie własnego kraju i miasta. Polska to dla Anglików wciąż miejsce egzotycze, a Polacy to chodzące atrakcje turystyczne. Mówię tutaj z własnego doświadczenia; na mojej uczelni jestem jedynym Polakiem na całym campusie (campusy są dwa), a mimo to, znają mnie wszyscy... pytanie tylko skąd? Studenci z Wielkiej Brytanii o Polsce nie wiedzą prawie nic... skrajny przypadek z mojego roku zabłysnął kiedyś następującym stwierdzeniem: „mieliście papieża, a teraz macie tutaj armię robotników i swoją półkę w TESCO z soczkami... ale co jeszcze jest z Polski?”
Dlatego warto wiedzieć, skąd się pochodzi i dlaczego powinno się być z tego dumnym. Nie mówię tutaj o bogatej historii Polski, Gdańska, czy o roli i zaczeniu „Solidarności”... O rzeczach tych, owszem, trzeba wiedzieć, ale prawda jest taka, że nikt spośród kolegów/koleżanek na roku nie będzie raczej chciał o tym od Was słuchać. Warto jednak wiedzieć dlaczego Gdańsk może być atrakcyjnym celem dla tubylców. Dwa proste przykłady: Gdańsk, obok Seattle, Bristolu czy Wilna uznany został niedawno przez the Times za jedno z 10 miast, które warto odwiedzić w 2009 roku (http://www.timesonline.co.uk/tol/travel/holiday_type/breaks/article5370597.ece) oraz w znalazł się na okładce czerwcowego wydania National Geographic traveler (wersja brytyjska).
_______________________________________________________________________
Daniel Maruszewski
absolwent drugiego roku biotechnologii na University of Edinburgh z 2008 roku;
obecnie student pierwszego roku medycyny na Peninsula Medical School oraz stypendysta Fahrenheita
P.S.:
Jeśli macie jakiekolwiek pytania dotyczące procesu rekrutacji na studia medyczne w Wielkiej Brytani lub samych studiów, piszcie śmiało na mój adres:
d.maruszewski@gmail.com
|
|
_________________ niegdyś wzorowy uczeñ Topolowki, obecnie równie wzorowy student medycyny na Peninsula Medical School oraz absolwent drugiego roku biotechnologii na University of Edinburgh |
|
|
|
 |
dan_m
Dołączył: 03 Cze 2009 Posty: 3
|
Wysłany: 2010-07-25, 22:46
|
|
|
Dla tych z Was którzy na poważnie interesują się studiami medycznymi w Wielkiej Brytanii, poniżej kilka słów o tym, jak wygląda kariera po pierwszych pięciu latach studiów, ile lat zajmie specjalizacja, kiedy musimy ją wybrać i ile będziemy zarabiać.
_____________________________________________________________________
Kilka słów o STUDIACH...
Same studia trwać mogą 5 lub 6 lat. 5, jeśli zdamy wszystko i nie zdecydujemy się na tzw. Intercalated Degree. Intercalated Degree oznacza, że przerywamy studia medyczne po to, by podjąć się innych, ale tylko na rok. Można na przykład dokształcić się w dziedzinie biotechnologii lub farmakologii, a to na pewno zaprocentuje w przyszłości. No i będzie czym się pochwalić na CV.
...PO STUDIACH
Po studiach rejestrujemy się w GMC (General Medical Council) i stajemy się tzw. junior doctor i odbywamy staż, tzw. Foundation Years. Dalej się uczymy, lecz mamy juz dyplom lekarza. Co ciekawe, WSZYSCY absolwenci szkół medycznych w Wielkiej Brytanii zagwarantowany mają staż.
FOUNDATION PROGRAMME, czyli staż.
Po rejestracji czekają nas 2 lata stażu. Wypełniamy aplikację, wybieramy szpital który nas interesuje i, zależnie od naszych wyników, dostajemy się tam, gdzie chcemy, lub nie. Ci ze słabszymi wynikami dostaną najprawdopodobniej oferty jedynie ze szpitali, których nie wybrali we swojej aplikacji (miejsce jest jednak zagwarantowane).
F1, pierwszy rok, musi składać się co najmniej z 3 miesięcy praktyk lekarskich i 3 miesięcy praktych chirurgicznych. Dla przykładu, lekarz odbywający staż F1 spędzi 4 miesiące ucząc się zasad chirurgii, 4 miesiące medycyny ogólnej oraz 4 dowolnej specjalizacji.
F2, drugi rok, może składać się z niemal każdej specjalizacji; w 80% przypadków lekarze odbywają 4-miesięczny staż w dziedzinie medycyny ogólnej oraz dwa 4-miesięczne staże z dziedzin, które ich interesują.
O staż aplikuje się na stronie http://www.foundationprogramme.nhs.uk/pages/home i na tej właśnie stronie uzyskać możemy więcej informacji.
EARLY SPECIALTY TRAINING - SPECJALIZACJA
W trakcie drugiego roku stażu wybrać należy specjalizację. Po raz kolejny, nabór odbywa się na zasadzie konkursu. Tym razem jednak nie ma gwarancji, że pomimo gorszych wyników od innych kandydatów, będziemy mieli zagwarantowane miejsce.
KOLEJNE ETAPY
Stopni specjalizacji jest kilka, zależnie od dziedziny, która nas interesuje. W trakcie całego szkolenia zdajemy egzaminy (tzw. Membership Exams oraz Further Specialty Training Exams), aby zdobyć dany stopnień, należy zdać egzaminy. Po ich zdaniu zostać można GP (lekarzem ogólnym) lub lekarzem specjalistą (consultant).
Tak to mniej więcej wygląda (obrazek w załączniku)
ZAROBKI
Ile zarabiają lekarze? To chyba interesuje wszystkich. Poniżej krótka tabela streszczająca zarobki lekarzy po studiach w 2009 roku w UK.
F1 Ok. £22 000 rocznie (czyli mniej więcej tyle, co kierowca autobusu)
F2 Ok. £27 000 rocznie
ST1
ST2 Od £36,807 do £70,126, zależnie od specjalizacji
ST3
Consultant £74,504 do £176,242
GP £53,781 do £81,158
Źródło: http://www.nhscareers.nhs.uk
Więcej informacji na stronie NHS. W razie pytań, proszę o kontakt, d.maruszewski@gmail.com!
Daniel Maruszewski
student trzeciego roku medycyny na Peninsula Medical School oraz stypendysta G.D. Fahrenheita
[/code] |
|
_________________ niegdyś wzorowy uczeñ Topolowki, obecnie równie wzorowy student medycyny na Peninsula Medical School oraz absolwent drugiego roku biotechnologii na University of Edinburgh |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku ↑ Do góry ↑
|
Administratorzy i moderatorzy forum topolowka.pl oraz III Liceum Ogólnokształcące w Gdańsku nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii użytkowników, jednak zastrzegają sobie prawo do ich usuwania lub modyfikacji, jeżeli są one niezgodne z regulaminem. (zgodnie z art.14 ustawy o Świadczeniu usług drogą elektroniczną) | | Strona wygenerowana w 0,6 sekundy. Zapytań do SQL: 11 |
|
|